Z uwagi na lockdown spowodowany pandemią, ludzie musieli dostosować się do wielu nowych zasad, a także szukać nowych rozwiązań, aby poradzić sobie w tym trudnym czasie. Niemożliwe stały się liczne rozrywki, od kin, poprzez koncerty, aż na wydarzeniach sportowych kończąc. Pod pewnymi warunkami, z czasem do telewizji powróciły chociaż transmisje meczów piłki nożnej. Z drugiej strony, te po powrocie muszą wyglądać inaczej, niż przed pandemią. Co zatem zaobserwujemy podczas dogrywania meczów ligi mistrzów w nowej firmie oraz jaki będzie to system rozgrywek?

Szerokie grono kibiców obawiało się, że liga mistrzów na żywo nie powróci już tym roku, a jednak sporo wskazuje na to, że tegoroczna edycja popularnej champions league, zostanie jednak dograna na specjalnych warunkach. Przyczynił się do tego fakt, iż spora część rozgrywek krajowych powróciła już do gry i to z sukcesem. Niestety podobnej szansy nie otrzymały Mistrzostwa Europy, które miały odbyć się w tym roku, te odbędą się zatem w przyszłym roku. Decyzja miała na względzie zdrowie i bezpieczeństwa fanów każdej reprezentacji, którzy mieliby wspierać swoje drużyny z poziomu trybun. Co warto wiedzieć zatem tegorocznej edycji ligi mistrzów, która ma być dokończona?

W jaki sposób poznamy triumfatora ligi mistrzów?

Chociaż istniała poważna obawa, że w roku 2020 nie będzie można ujrzeć już żadnych meczów piłki nożnej, władze UEFA stanęły na wysokości zadania i przedstawiły nowy, przeformatowany terminarz ligi mistrzów. Dzięki odmienionej formule, sprawne dogranie zaległych spotkań będzie możliwe, a odbędą się one w Lizbonie. Wciąż nierozegrane są rewanże 1/8 finału, a także wszystkie kolejne fazy, które zamknąć się w specjalnej formie final eight. Na uwagę zasługuje fakt, iż „nowa liga mistrzów” nie zakłada spotkań rewanżowych, stąd znika kompletnie atut własnego boiska. Finalny wynik potyczki jest zatem rozstrzygany na bazie jednego meczu na gruncie neutralnym. To na pewno doda emocji, a także sprawi, że jeden błąd może słono kosztować każdą drużynę. Wiele wskazuje na to, że podczas meczów ligi mistrzów nie będzie kibiców, chociaż w wypadku zniesienia obostrzeń co do masowych imprez, istnieje szansa, że final eight ugości widzów na stadionach. Śledzenie spotkań bez udziału kibiców, znacznie różni się od tego, jak wygląda to z pełnymi trybunami. Niektórzy są nawet zdania, że bardziej przypomina to treningową grę, niżeli mecz, który faktycznie toczy się o najwyższe cele.

Zalecenia związania z zachowaniem szczególnej ostrożności

Niemal identycznie, tak jak i w wypadku meczów krajowych lig, piłkarze uczestniczący w zaplanowanych na sierpień spotkaniach ligi mistrzów, będą musieli zastosować się do zaleceń dotyczących wielu, bardzo istotnych zasad. To oczywiście w głównej mierze tyczy się rezerwowych zawodników, a także członków sztabów szkoleniowych, gdyż piłkarze wyjściowej jedenastki nie odczują poważniejszych zmian. Mowa tutaj szczególnie o zachowywaniu dystansu od siebie, ale też o obowiązku zakrywania nosów i ust. Należy mieć pełną świadomość tego, iż wirus nadal stanowi dla nas bardzo poważne zagrożenie, dlatego nie można deprecjonować skali niebezpieczeństwa.

W każdym wypadku, należy w ogóle cieszyć się, że emocje związane z rywalizacją w lidze mistrzów powrócą jeszcze w tym roku. Tym bardziej, że dotychczasowe spotkania, które były rozgrywane do marca sprawiły, że najważniejsze mecze obecnej edycji, zapowiadają się naprawdę ciekawie i emocjonująco.